Apostazja i apostazja, a sprawa polska

Ostatnimi czasy coraz częściej w debacie publicznej pojawia się problem apostazji. Mówi się że coraz większa liczba katolików nosi się z zamiarem opuszczenia Kościoła Rzymskokatolickiego i że często napotykają na swojej drodze liczne przeszkody. Jako że sam jestem żywo zainteresowany tym problemem, postanowiłem omówić właśnie to zagadnienie. Zacznę od postawienie pytania, czym jest apostazja?

Apostazja jest więc świadomym, dobrowolnym i całkowitym odstępstwem: Od wiary. Dawniej traktowano to jako kompletne i całkowite odejście od wiary katolickiej. Częściowe odstępstwo od większej lub mniejszej praw czy prawd nazywa się herezją ;Od kapłaństwa po wyższych święceniach, czyli porzuca się stan kapłański i prowadzi życie w duchu świeckim ;Od zakonu zakonnik, który po wieczystych ślubach opuszcza zakon. W tych dwóch ostatnich przypadkach, popada się w kościelną ekskomunikę. Odstępstwo od wiary było uważane za najcięższe przestępstwo kościelne, a od IV wieku było także przestępstwem w myśl prawa państwowego. Apostaci byli surowo karani przez Kościół (degradacja i ekskomunika), a także przez władze państwowe (pozbawienie własności, zesłanie, a nawet kara śmierci, przewidziana w Kodeksie Justyniana. (I.7), co stosowano jeszcze w średniowieczu. Z czasem apostazja straciła charakter przestępstwa państwowego i stała się wyłącznie przestępstwem kościelnym.

Jest to zagadnie wiele razy omówione już pod względem prawnym np.: Kodeks Prawa Kanonicznego mówi że apostazja to odrzucenie myślą, słowem lub czynem, choćby jednej z podstawowych prawd chrześcijańskich., np., bóstwa Chrystusa, przejście do innej religii lub ateistycznej wspólnoty. Zagadnienie to omawiają również: Apostolicae Sedes (Piusa IX z 1869 r.) i bulla In coena Domini (Klemensa VIII z 1524 r.).

Kodeks Prawa Kanonicznego nakłada na apostatów takie same sankcje jak na heretyków. Apostaci chcący powrócić do Kościoła Rzymskokatolickiego musza złożyć wyznanie wiary i zostać zwolennicy z ekskomuniki

Podczas Sobóru Watykańskigo II Kościół zmienia swój stosunek do ludzi mających inne zdanie w sprawach społecznych i religijnych, zachęca do podejmowania działań i decyzji w oparciu o ‘miłość’ i ‘dobro.

Nieochrzczeni nie podlegają w żaden sposób jurysdykcji Kościoła, nie mają w nim osobowości prawnej. Ochrzczeni podlegają prawu kanonicznemu więc mają osobowość prawną w Kościele. Dlatego mogą stać się akatolikami, w momencie gdy zostaną ekskomunikowani, automatycznie tracą wszystkie uprawnienia nabyte razem ze chrztem. Akatolicy to, w prawie przed kodeksowym i kodeksowym chrześcijanie, którzy nie należą już do Kościoła. Teologa współczesna modyfikuje to stanowisko, akatolików określa jako osoby nie mające pełnej przynależności do kościoła. Można też mówić o dwóch grupach: nieochrzczeni oraz ochrzczeni nie utrzymujący kontaktów z kościołem.

Bracia odłączeni’ – taka nazwę nadał sobór Watykański II (14 maj 1967) akatolikom którzy zostali ochrzczeni i nadał im pewne prawa. Ci którzy należą w dobrej wierze do innych kościołów lub wspólnot chrześcijańskich nie zostają objęci ekskomuniką.

Jeśli chodzi o prawo świeckie ,to w Polsce, jasno określa całą sprawę konstytucja:

Rozdział II

WOLNOŚCI, PRAWA I OBOWIĄZKI

CZŁOWIEKA I OBYWATELA

1. Każdemu zapewnia się wolność sumienia i religii.

2. Wolność religii obejmuje wolność wyznawania lub przyjmowania religii według własnego wyboru oraz uzewnętrzniania indywidualnie lub z innymi, publicznie lub prywatnie, swojej religii przez uprawianie kultu, modlitwę, uczestniczenie w obrzędach, praktykowanie i nauczanie. Wolność religii obejmuje także posiadanie świątyń i innych miejsc kultu w zależności od potrzeb ludzi wierzących oraz prawo osób do korzystania z pomocy religijnej tam, gdzie się znajdują.

Zapis ten powinien być wystarczającym gwarantem, jednak zdarzały się często w przeszłości(obecnie prawie zniknęły) pewne trudności, związane z dokonaniem aktu apostazji. W Polsce doszło nawet do jednej sprawy sądowej, podczas której przebiegu sady kolejnych instancji umywały ręce twierdząc że nie mają podstaw prawnych ingerować w ‘wewnętrzne’ sprawy kościoła. Gdy spór opuścił granice Polski rozwiązała go bezpośrednia interwencja Stolicy Apostolskiej.

Watykan dostrzegł ten problem. Do zajęcia oficjalnego stanowiska skłoniła go zapewne nie tylko sprawa polska ale również(a pewnie przede wszystkim) problem który zaistniał w Niemczech z Momotem wprowadzenie nowego prawa. Reguluje ono utrzymywanie organizacji religijnych w taki sposób, że będąc ich członkiem, trzeb płacić obowiązkowe podatki na ich rzecz.

W dokumencie sygnowanym podpisem Juliana Herranza, przewodniczącego PRTP, możemy przeczytać, że aby dokonać”actus formalis defectionis ab Ecclesia catholica” czyli np. apostazji należy spełnić 3 warunki:

  1. Należy podjąć mocną wewnętrzną decyzję o odejściu z KRK.

  2. Decyzję tą należy zamanifestować „zewnętrznie”, tzn. na piśmie i na ręcę swojego proboszcza.

  3. Proboszcz musi przyjąć do wiadomości naszą decyzję i odnotować ten fakt w księdze chrztu

Od czasu gdy dokument ten został rozesłany do polskich diecezji sytuacja uległa znacznej poprawia.

Przeglądając liczne polskie blogi można odnieść wrażenia ze w obecnej chwili polscy apostaci nie natrafiają na poważne przeszkody . Wystarczy przestrzegać pewnych niezbyt skomplikowanych wymogów formalnych i nie dać się zbyć, tylko konsekwentnie dążyć do wyznaczonego sobie celu.

 autorem tekstu jest Mateusz Dobrowolski

3 Responses to Apostazja i apostazja, a sprawa polska

  • jak zdobyc pieniadze says:

    Efekty pracy autora sa, co tu duzo mowic, niezwykle zadowalajace. Bardzo podoba mi sie to, ze ludzie chca sie dzielic z innymi swoja wiedza wlasnie w takiej formie. Trzymam kciuki za wszystkie dobre stronai (jakim ten, z cala pewnoscia, jest).

    • Jacky says:

      Jacku oczywiście za wykorzystanie tekstu do publikacji dostaniesz kasę. No chyba, że złamano prawo i naruszono prawa autorskie. Czy dawałeś zgodę na wykorzystanie swojego tekstu?

  • andrzej j. says:

    Chciałem się dowiedzieć, czy byłoby problemem, gdybym zamieścić zajawkę tego artykułu na swojej stronie?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *